Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Glossybox. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Glossybox. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 czerwca 2015

beGlossy czerwiec 2015


Dzisiaj pudełko niespodzianka! Niespodzianka bo anulowałam subskrypcję i nie było możliwości żeby pobrali mi za nie pieniądze, a jednak jest. Wierzcie mi, dzwonek do drzwi, a tam kurier! To dopiero niespodzianka z samego rana. Jak już dostałam to rozpakowałam i muszę wam powiedzieć, że to dobrze, że jednak je dostałam, bo zdecydowanie w moim guście.


W środku znalazłam miniatury produktów:
- Charmine Rose,  beta-Hypo Cream SPF 30 (60,80/50ml) dostałam 15 ml za ok. 18zł. Krem pielęgnacyjny o właściwościach ochronnych. Jeżeli się sprawdzi i będzie nadawał pod makijaż może kupię wersję pełnowymiarową.
- Wella Professionals, Elements lightweight renewing conditioner (64zł/200ml) dostałam 30ml za ok. 9,60zł. Lekka, odbudowująca odżywka do włosów. W przyszłym miesiącu jadę nad morze, więc zamiast targać dużą butlę wezmę to.

Wersje pełnowymiarowe:
- Lord&Berry, 20100 Crayon Lipstick w kolorze (podobno) Cherry (80zł/1,8g) super kolor, jak w zeszłym pudełku była to zgniła pomarańcza, tak to jest soczysta czerwień, ideał.
- Veet, Krem do depilacji Natural Inspirations (23,99/100ml) jestem nieowłosioną istotą (po mamusi), więc starczy mi na rok.
- Dermofuture Precision, Wypełnienie ust Lustrzany blask (19,90/12ml) boję się tego. Zobaczymy, czy działa, choć nadal się boję (to nie zastrzyk, to krem).

Prezent:
- Purederm, Maska do twarzy (5,99-7,99/ 1 sztuka), dobra maska nie jest zła, wiec z chęcią wezmę.

Jestem bardzo zadowolona z tego pudełka, na prawdę wszystko mi pasuje. Dla ciekawych jest to wersja B, klientki Vip dostały dodatkowo rękawicę do demakijażu.

Przypominam o rozdaniu!


czwartek, 14 listopada 2013

Glossybox listopad 2013


Dziś z rana ktoś wydzwaniał się domofonem do mieszkania, zaspana poszłam sprawdzić kto to i co się okazało? To Glossybox. Jest to mój ostatni box przed końcem subskrypcji i zastanawiałam się czy przedłużać, czy nie, ale oni wiedzieli co robią, bo po tym pudełku przedłużę na pewno:)
Prezentuję wam jedno z bardziej udanych pudełek, które w pełni mnie uszczęśliwiło. Zdjęcia są strasznej jakości bo chwilowo padł mi aparat.

Produkty pełnowymiarowe napisane pogrubioną czcionką.

1. Emite Make Up, Micronized eye shadow (ok. 80zł/3,5g)- Mocno napigmentowany cień, o beztłuszczowej formule, który nadaje się dla osób o wyjątkowo wrażliwych oczach. Idealnie rozświetli Twoje spojrzenie. Cudowny, rozświetlający oko cień w kolorze NECT o wykończeniu delikatnie perłowym. Jest on faktycznie bardzo napigmentowany, a do tego w całkiem solidnym opakowaniu.

2. Vichy, Idealia Life Serum (pełen produkt ok.149zł/30ml; moje wersja ok. 14,90zł/3ml)- Spektakularnie poprawia jakość skóry nawet w warunkach intensywnego trybu życia. Rezultaty: świeża skóra, wyrównany koloryt, zmniejszone pory. Tą próbką posmaruję swoją twarz jeden raz i pewnie wywalę, bo jest ona malutka.

3. Vichy, Idealia Rozświetlający krem wygładzający (pełen produkt ok.105zł/50ml; moje wersja ok. 31,50zł/15ml)- Przywraca jednolitą strukturę, równomierny koloryt oraz wygładza zmarszczki. Zmarszczek u siebie nie dojrzałam jeszcze, ale grunt to profilaktyka, więc z miłą chęcią przetestuję.

4. Prezent! Katy Perry, Killer Queen ( ok. 101,99zł/30ml)- Katy Perry Killer Queen to przewrotne połączenie owocowo-kwiatowych akordów, w których dominują jagody, ciemna śliwka oraz bergamotka. Półbeczka malutka jak gratisik przy zakupach, ale to nic bo zapachy testuję z przyjemnością, nie ważne jakiej wielkości one są.

5 Balance me, Shine on tinted lip salve, Super soft beige (ok. 60zł/10ml)- Nabłyszczający balsam, który wygładza, nawilża i chroni usta, jednocześnie nadając im subtelny kolor. Zobaczymy co zrobi z moimi ustami, ale jak na razie mogę powiedzieć, że pachnie cudowną miętą;)

6. Schwarzkopf Professional, Szampon do włosów Essensity (ok. 62zł/250ml)- Delikatnie oczyszcza włosy, zabezpiecza kolor przed blaknięciem i nadaje połysk. Bazuje na działaniu organicznych wyciągów z acai oraz ognistego tulipana. Zobaczymy, czy zrobi jakieś cuda z moimi włosami, bo jak na szampon jest dość drogi (jeżeli przeczytałyście tą notkę zakończcie swój komentarz trzema kropkami).

7. Tołpa, Dermo Body, Slim, modelujący koncentrat wyszczuplający (ok. 49.99zł/200ml)- Zmniejsza objętość tkanki tłuszczowej. Większa plastyczność i spoistość skóry przywracając estetyczny wygląd. Nawilża, ujędrnia i wygładza skórę. Zobaczymy, czy zadziała cokolwiek, przy mojej codziennej diecie, bo odchudzać się nie planuję:)

Wartość pudełka: ok. 298,39zł, a zapłaciłam za nie: 40,83zł:) 

Jak wam się spodobało to pudełko? 

wtorek, 15 października 2013

Glossybox by Kasia Tusk- październik 2013

Jak co miesiąc przychodzę z Glossyboxem, jednak ten jest inny bo stworzony przez Kasię Tusk. Nie mówię już nic więcej i przechodzę do sedna, a dokładniej pudełka.

Białe pudełko Glossybox by Kasia Tusk.
Słowo od Kasi do narodu:
"Hej dziewczyny!
Podobnie jak Wy, nie umiałam oprzeć się pokusie comiesięcznej porcji świetnych kosmetyków, zapakowanych w piękne pudełko. Na moim blogu (adres bloga- reklamować nie będę) staram się pokazać nie tylko modę, ale też ulubione kosmetyki. W tym miesiącu dzięki Glossybox, chciałam umożliwić Wam testowanie produktów, których sama używam. Dobry kosmetyk wcale nie musi być drogi! Produkty w tym pudełku, są nie tylko w przystępnej cenie, ale co najważniejsze dobrej jakości. Zachęcam Was do ich wypróbowania!"

Środek klasyczny.
Pełnowymiarowe produkty zostały pogrubione.
1. Wella Proffessionals, Stay Styled Finishing Spray (pełne opakowanie 60zł/300ml, moje opakowanie ok. 10zł/50ml)- Wspaniale zachowuje kształt fryzury bez utraty naturalnego wyglądu pasm. Nie skleja włosów, jest łatwy do wyczesania. Polimery nabłyszczające sprawiają, że włosy lśnią jak nigdy przedtem- Kasia mówi: Ten lakier bardzo dobrze utrwala fryzurę, nie sklejając włosów, pozostawia je miękkie w dotyku. Idealnie nadaje się do stylizacji, w których chcę zwiększyć objętość i puszystość włosów. Przyjemny zapach lakieru utrzymuje się przez długi czas. (Teraz mówię ja:D nie używam lakierów do włosów, ale raz na jakiś czas, czemu nie. Mam nadzieję, że zapach szybko ulatuje z włosów bo produkty do stylizacji mają działać, a nie pachnieć.)
2. Bioderma, Sensibio H2O (pełny produkt 48zł/250zm, 74zł/500ml; moja wersja ok. 15zł/100ml)- Płyn micelarny do oczyszczania twarzy i zmywania makijażu, który delikatnie oczyszcza skórę i zmywa makijaż, nawet wodoodporny. Działa kojąco dzięki wyciągowi z ogórka. Kasia mówi: To mój ulubiony płyn micelarny! Świetnie sprawdza się na mojej skórze, nie podrażnia, jest delikatny i ma niemal niewyczuwalny zapach. Mam nadzieję, że Wy też go polubicie. (Aktualnie mam micelar z Biedronki i nie jestem nim jakoś specjalnie zachwycona, z chęcią spróbuję czegoś inego.)
3. Palmers, Brązujący balsam do ciała ( pełen produkt 45zł/250ml; moja wersja ok.9zł/50ml))- Nawilżający balsam oparty na bazie formuły czystego masła kakaowego, wzbogaconego witaminą E. Balsam nadaje równomierny i naturalny odcień skóry muśniętej słońcem już bezpośrednio po nałożeniu. Mówi Kasia: Jako posiadaczka jasnej karnacji, muszę nadawać mojej skórze zdrowy wygląd... w zdrowy sposób! Stosuję właśnie ten balsam, który łatwo się rozprowadza i nie pozostawia smug. (Nie wiem skąd się wzięło podejście, że opalona skóra, to zdrowa skóra. Jestem dumną bladzioszką i nigdy nie chciałam tego zmieniać. Nie korzystam z tego typu produktów i ten też nie wiem czy użyję.)
4. Love Me Green, Organic Energising Face Peeling (pełen produkt 49,90/75ml)- Delikatnie usuwa martwe komórki z powierzchni skóry, stymuluje procesy regeneracyjne, polepsza koloryt skóry. Zabezpiecza skórę przed oznakami starzenia, pozostawiając skórę miękką, gładką, promienną, poprawiając jej nawilżenie. Mówi Kasia: Bardzo delikatny peeling o wspaniałym zapachu pomarańczy. Lubię kosmetyki organiczne, a po zastosowaniu tego peelingu moja skóra jest o wiele gładsza, nawilżona i ładnie wygląda. (Zazwyczaj robię w domu swój peeling do twarzy, ale z chęcią wypróbuję też ten.)
5. Golden Rose, Lakier do paznokci Rich Color (pełen produkt 6,90zł/10,5ml)
Wstawiam zdjęcie, bo kolor cudowny, a na głównym zdjęciu nie wyszedł. Jest to Rich Color nr 45.
Jedna warstwa zapewnia idealne krycie i wysoki połysk, a szeroki pędzelek umożliwia równomierne rozprowadzenie lakieru. Długotrwała formuła gwarantuje trwałość lakieru, czyniąc go odpornym na odpryskiwanie i wszelkie uszkodzenia mechaniczne. Kasia mówi: Uwielbiam lakiery Golden Rose za przystępną cenę, super gamę kolorów, a przede wszystkim za ich trwałość. Mam nadzieję, że kolory, które wybrałam, spodobają się również Wam. (Te lakiery uwielbiam, a kolor, który mi się trafił jest w 100% w moim stylu, ma brokat, który jest bardzo delikatny, a do tego czerwony kolor. Supcio.)
6. Pat&Rub, Cukrowy peeling do ciała- żurawina i cytryna (pełen produkt 79zł/500ml, moja wersja ok. 7zł/40ml)- Delikatnie złuszcza, ekspresowo nawilża i poprawia koloryt skóry. Cytrynowy ekoaromat dodaje energii. Żurawina zwalcza objawy starzenia się skóry, regeneruje i wzmacnia. Olejek cytrynowy poprawia wygląd skóry, wygładza ją i oczyszcza. Kasia mówi: Ten scrub ma oszałamiający zapach, a do tego świetnie działa na skórę. Po jego użyciu nie potrzebuję już balsamu lub masła, ponieważ moja skóra jest świetnie nawilżona i gładka. (Upajam się zapachem herbaty żurawinowej z cytryną. Cudowny zapach.)

Jak się wam podoba październikowy Glossybox? Moim zdaniem nie jest źle, lakier i peeling z Pat&Rub mnie oczarowały. 
________________________________________


Rozdanie Jesienne Umilaczke!

piątek, 13 września 2013

Glossybox wrzesień 2014

Dziś od rana czekałam na przesyłkę nowego Glossyboxa! Od razu mówię, że zdjęcia przez pogodę będą tragiczne, dlatego ograniczam się do dwóch, nie przedłużając oto wrześniowy Glossybox!

Hasłem przewodnim jest Sugar&Spice- wrzesień to taki przejściowy miesiąc między latem, a jesienią. Jeszcze trochę wspominamy wakacje, ale opalenizna powoli blednie, a my zaczynamy myśleć o ciepłych swetrach i kubkach z gorącymi napojami. Dzięki tej edycji Glossybox "Sugar & Spice" z łatwością wprowadzisz się w jesienny nastrój, a produkty z nutką jesiennych smaków i zapachów rozbudzą Twoje zmysły. Miłego testowania!

(produkty pełnowymiarowe zapisane pogrubioną czcionką)

1. Be a Bombshell, Eyeliner (45zł/3g)- Urok czarnego pieprzu- Bestsellerowy eyeliner o długotrwałej formule, w kolorze czarnego pieprzu. Posiada specjalnie wyprofilowaną końcówkę, dzięki której namalujesz cienką kreskę, odpowiednią do dziennego makijażu lub grubszą dla stworzenia wieczornego look'u. (Nie lubię jak dorabia się filozofię do produktów, Glossy trochę poniosło, kolor nazywa się Onyx, jest idealnie czarny. Nigdy nie używałam eyelinera w pisaku, więc z chęcią przetestuję.)

2. Yves Rocher, Orientalny peeling do ciała z glinką marokańską (67zł/150ml; miniatura 13,40zł/30ml)- Smak orientu- Peeling z glinką marokańską i olejkiem arganowym zwanym "Złotem Maroko" oraz puder z orzechów z drzewa arganowego i pestek moreli. Działa złuszczająco pozostawiając skórę czystą, aksamitnie gładką, otuloną ciepłym, orientalnym zapachem.
( Peelingów nigdy dość, lubię takie pokaźne miniatury,a ta taka jest. Pięknie pachnie produkt trafiony.)

3. Cosmetic skin solutions, ujędrniające serum pod uczy (190zł/15ml; miniatura ok. 60zł/5ml)-
Ziołowe ukojenie- Program antyoksydacyjny pod oczy, zwalczający oznaki zmęczenia i starzenia. Intensywnie pobudza mikrokrążenie, zmniejszając opuchnięcia i zasinienia, Serum silnie napina skórę dając efekt natychmiastowego liftingu, przyjemny ziołowy zapach działa kojąco na zmysły.
(Super, idea Glossybox spełniona, ekskluzywne produkty do testowania. Z chęcią przetestuję!)

4. Just Cavalli, woda toaletowa. Prezent od Glossybox- Kwiatowo-owocowa przygoda- Wyjątkowo seksowna i prowokacyjna kompozycja. Z gąszczu naturalnych aromatów przebija się blask Neroli, olejku kwiatów drzewa gorzkiej pomarańczy. Serce zapachu stanowi uwodzicielska Gardenia tahitańska. (Próbki perfum lubię, więc spróbuję z chęcią.)

5. The Body Shop, Honeymania Body Butter (20zł/50g)- Miodowa przyjemność- Nawilżające masło do ciała, zapewniające 24-godzinne nawilżenie. Ma bogatą konsystencję, dzięki czemu pozostawia skórę miękką i gładką i delikatnie pachnącą miodową rozkoszą. (Już na tylu blogach czytałam jego opinię, że z chęcią sama przetestuję:))

6. Artego, odżywka do codziennego stosowania daily (31,50zł/200ml; miniatura ok.4zł/25ml)- Miodowa uczta- Miód zawarty w kosmetyku odżywia i wzmacnia włosy oraz przywraca im pierwotny poziom nawilżenia. Po zastosowaniu odżywki włosy zyskują niesamowitą miękkość i stają się delikatne w dotyku. (W lipcu miałam od nich odżywkę, znowu ta sama okropna buteleczka, nie jestem zachwycona.)


Dodatkowo w tym opakowaniu było trochę papierów.

1. Bon na zakupy w www.skinsolutions.pl o wartości 50zł.
2. Karta do konkursu z marką Benefit.
3. Kupon zniżkowy -25% na zakup dwóch produktów z linii Honeymania.
4. Kupon zniżkowy -30% na jeden dowolny kosmetyk w Yves Rocher.
5. Karta informacyjna Glossybox.

Ogółem jestem zadowolona z zawartości. Ciekawe produkty, aż dziwne, ale w tematyce pudełka. Z chęcią wypróbuję i opiszę te produkty na blogu.

A jak wam podoba się Wrześniowy Glossybox? Zamówicie go, który z produktów najbardziej przypadł wam do gustu?


środa, 14 sierpnia 2013

Glossybox sierpień 2013

Dziś od rana czekałam na kuriera z najnowszym Glossyboxem i jest! Moje pierwsze wrażenie, ciężkie pudło, ale przechodzimy do sedna oto i pudełko!
Tradycyjne, różowe pudełeczko.

Widok po otwarciu

Glossybox sierpniowy jest pod hasłem Pocałunek słońca. Pierwsza myśl? Jakiś bronzer, mleczko po opalaniu, coś chłodzącego. Jakże wielka pomyłka z mojej strony. Wszystkie produkty jakie znajdziemy faktycznie nadają się do letniej kosmetyczki, bo większość to miniatury:/

Pogrubione są produkty pełnowymiarowe.

1. Anatomicals, Spray Misty For Me- mgiełka do twarzy z łagodzącym ekstraktem z lawendy i odświeżającym ekstraktem z mięty pieprzowej. Pomaga odżywić i nawilżyć skórę. (jest to produkt z którego jestem najbardziej zadowolona, bo pachnie cudownie lawendą, a zapach długo się utrzymuje na skórze). Cena: ok. 35zł za 100ml
2. Aussie, 3 Minute Miricale Reconstructor- odżywka do włosów zawierająca Australian Balm Mint, pomaga wygładzić szorstą powierzchnię włosa i przywraca gładkość. Ułatwia rozczesywanie oraz dodaje blasku włosom. Cena miniatury: ok. 9zł za 75ml
3. Aussie, Miricale Moist Shampoo- formuła szamponu zawiera australijski olejek z orzechów makadamia. Intensywnie nawilża i wygładza włosy, które stają się miękkie, lśniące i łatwiejsze w układaniu. Cena miniatury: ok. 7zł za 75ml
4. John Masters Organics, Żel pod prysznic czerwona pomarańcza & wanilia- żel o łagodnej, kremowej formule, zawierającej substancje myjące z kukurydzy i orzecha kokosowego. Po jego użyciu skóra staje się miękka i gładka. Cena miniatury: ok. 11zł za 30ml
5. Avon, Tusz do rzęs Mega Effects- Nowa, rewolucyjna maskara ze zginającą się w różnych kierunkach rączką szczoteczki, zapewnia komfortową aplikacje. Dokładnie pokrywa rzęsy, nadaje im głęboką czerń i niezwykłą objętość. Cena: 29,99zł za 30ml
6. Glossybox, Pędzel do bronzera i różu- ok. 30zł

Zawartość nie przypadła mi do gustu. Znowu Avon, nie podoba mi się to. Czekajcie na recenzje produktów!:)

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Beauty Bird- Chłodzący żel Fly High


Dziś o kosmetycznym gadżecie, który gdyby nie był dodany do Glossyboxa, nie kupiłabym go. Zimna woda jest tańsza, a tak samo skuteczna i ładniej pachnie.


Legenda:
czarny- inne składniki;
zielony- składniki nawilżające;
różowy- składniki aktywne.
Aqua, Isopropyl Alcohol, Polysorbate-20, Carbomer, Glycerin, Eucalyptus Globulus Leaf Oil, Sodium Hydroxide, Propylene Glycol*, Camphor, Menthol, Phenylpropanol, Methylisothiazolinone*, Limonene, CI. 42090
* może powodować alergię, podrażnienia, wysypkę.
Opakowanie:
Miękka, plastikowa tuba, w przyjemne dla oka ptaszki. Bez problemu można wycisnąć kosmetyk do samego końca.
Skład:
Dużo zapychaczy, substancje aktywne, dające efekt chłodzenia, do tego minimalne nawilżenie dzięki glicerynie. W składzie składniki mogące podrażniać. Nie za dobrze.
Konsystencja, kolor i zapach:
Krem ma konsystencję żelu, jest błękitny za sprawą barwnika błękitu brylantowego. Pachnie apteką, mientol, aloes, jak to smarowidło pod nos na katar, czy Carex.
Moje odczucia:
Zdecydowanie kosmetyczny gadżet. Nie odpowiada mi zapach apteki (wiele osób lubi go, więc to taki mój zarzut) do tego po posmarowaniu nim nóg, efekt ochłodzenia jest, ale stopy później się lepią i trzeba je umyć. Nie lubię tego typu wynalazków, zdecydowanie nie kupię ponownie.
Cena: 36zł
Czy kupię ponownie?: Zdecydowanie nie.
Ocena:
Opakowanie: 5/5
Skład: 4/5 (odejmuję za substancje drażniące)
Konsystencja, kolor i zapach: 4/5 (za zapach)
Moje odczucia: 1/5 (kompletnie nie przydatny kosmetyk, do tego lepki i śmierdzący)
Cena: 3/5 (jak za takie coś drogo)
Ocena całkowita: 3/5, zbędny gadżet, w dość wysokiej cenie.

wtorek, 16 lipca 2013

Glossybox Lipiec 2013

Witam was z pochmurnego balkonu. Dziś o ósmej rano zapukał do mych drzwi kurier z najnowszym Glossyboxem! Bez zbędnego gadania zapraszam do oglądania!


Lipcowy Glossybox jest pod hasłem Wielki Błękit!

"Turkusowe morze, plaża, słońce i Ty w bikini. Uśmiech pojawia się na twarzy na samą myśl o słodkim, wakacyjnym lenistwie. Po całym roku ciężkiej pracy masz prawo do wypoczynku. Pomyśl w tym czasie o sobie- zadbaj o ciało i duszę. Jeśli lubisz się opalać nie odmawiaj sobie tego, ale pamiętaj o ochronie przed szkodliwym promieniowaniem. Wakacje to świetny czas na zrobienie wszystkiego na co nie masz czasu na co dzień: piętrzący się stos czasopism, kilkuset stronicowa książka, płyta, która miała swoją premierę już 2 miesiące temu- wreszcie masz czas na czytanie, słuchanie muzyki i przekładane spotkania ze znajomymi. Pamiętaj żeby się zrelaksować- nieważne czy nad błękitną wodą, czy w górskim schronisku. Po wakacjach bądź wypoczęta, bądź glossy!"

Pudełko z zewnątrz prezentuje się cudownie, śliczny kolor i koralowiec i rozgwiazda.

Po otwarciu nadal jest fajnie, widzimy jakieś karteczki i śliczną niebieską wstążkę.


Po rozpakowaniu w moim Glossyboxsie znalazłam dołączoną maszynkę do golenia z zeszłego miesiąca, ponieważ jej nie otrzymałam, więc pozytywnie, że nie zapomnieli o moim mailu:)

Zaczynamy opis kosmetyków i moje subiektywne odczucia co do tych produktów, podkreślę, że żadnego wcześniej nie miałam, a w tym momencie wyrażam tylko swoje zdanie na temat produktów. Produkty pogrubione, to produkty pełnowymiarowe.
1. Beauty Bird- Żel do stóp FLY HIGH! (ok. 36zł/75ml)- Odświeża, chłodzi i regeneruje zmęczone stopy. Szczególnie polecany po wysiłku fizycznym, czy też w długi letni dzień. Wysokiej jakości składniki odżywcze- mentol, kamfora oraz olejek eukaliptusowy, zapewniają chłodzący i orzeźwiający efekt. Żel ma piękny, świeży zapach i szybko się wchłania. (Jestem ciekawa produktu, ma bardzo przyjemny miętowo-eukaliptusowy zapach, na pewno przetestuję jak tylko pojawią się upały.)
2. Tołpa- dermo face, hydrativ, nawilżający krem-żel odprężający pod oczy (31,99zł/10ml)- Krem-żel działa odprężająco na skórę wokół oczu. Nawilża, uelastycznia i łagodzi podrażnienia. Rozjaśnia cieni, eliminuje oznaki zmęczenia i stresu oraz uczucie ciężkich powiek. (Nigdy nie używałam produktów pod oczy, chciałam kupić coś z Tołpy, to zobaczymy jak sprawdzi się to.)
3. Nails INC.- lakier do paznokci w kolorze Brook Street (pełen produkt kosztuje ok. 55zł/10ml, moja wersja ma 4ml)- Koralowy odcień lakieru wpisuje się w najnowsze trendy obowiązujące tego lata. Charakteryzuje się doskonałą trwałością i wyjątkowym połyskiem, a przy tym łatwo i dokładnie pokrywa płytkę paznokcia. (Lakierów nigdy dość! Choć to jest różowy, a nie koralowy.)
4. Avon Anew- Żel-krem Anew Aqua Youth (50zł/50ml)- Żel-krem na dzień i na noc 20+. Dowiedziono klinicznie, że działa wygładzająco na skórę. Hipoalergiczny, odpowiedni dla twarzy wrażliwej cery. Redukuje efekt wysuszenia skóry, nadając twarzy młodszy wygląd. (Avon? Serio Avon? Wypróbuje, ale jak mnie odmłodzi to do przedszkola będą chcieli mnie odesłać, a nie na uczelni studiować.)
5. Artego- Odżywka nawilżająca Aqua Plus (pełen produkt kosztuje 31,50/200ml, mam miniaturkę 25ml)- Odżywka wzbogacona o  olrj z nasion drzewa amazońskiego, który nawilża włosy, nadaje połysk i zdrowy wygląd. Nie zawiera SLS, które przyczyniają się do utraty wilgotności. (To jest chyba miniaturka, miniaturki. Małe, twarde opakowanie i niezły zapach, pewnie nawet po przetestowaniu będę mogła tylko tyle powiedzieć, bo starczy to na raz, góra dwa. Zabiorę na wakacje jako miniaturkę.)
6. Maszynka Gillette Venus Pro Skin Sensitive- w moim pudełku została ona dołączona, ponieważ w czerwcu zapomnieli mi ją dodać.
7. Chłodząca maska na oczy- Prezent od Glossybox, w lipcowym pudełku.

Ogółem pudełko średnie. Ni to produkty ekskluzywne, ni popularne. Wypróbuję, po testuję i opowiem:)
Co myślicie o lipcowym Glossyboxie?