środa, 18 września 2013

Wymień stare na nowe!

W Sephorze i Douglasie trwają akcję wymień stare na nowe. W obu przypadkach można dostać produkty marki Clinique.

Douglas
Zasady wymiany są bardzo proste. Przychodzimy do perfumerii z naszym starym tuszem, oddajemy go  i dostajemy miniaturę tuszu High Impact Mascara od Clinique. Dla jednej osoby przysługuje jedna miniatura. Nie musimy nic kupować, wymiana trwa od 16.09 do wyczerpania zapasów, czyli trzeba się śpieszyć! Ja już wymieniłam mój stary, wyschnięty tusz na nowy!

Sephora
Tutaj zasady wymiany są wręcz identyczne jak w Douglasie, tylko, że przynosimy nasz stary podkład i wymieniamy go na miniaturę Even Better makeup SPF 15 od Cinique. Mam zamiar w najbliższym czasie wybrać się do Sephory i wymienić mój stary, prawie pusty podkład na tą miniaturkę. Promocja trwa od 17.10 do wyczerpania zapasów, a dla jednej osoby, przysługuje jedna miniatura.

Skorzystacie z promocji?

poniedziałek, 16 września 2013

Nowości z Yves Rocher

Dzisiaj chwalę się:P są to kosmetyki, które "dostałam" (sama wybrałam) od męża z okazji urodzin.  Od dawna chciałam wypróbować coś z Yves Rocher, a to była doskonała okazja do małych zakupów.
1. Plaisirs Nature, Mleczko do ciała Malina z upraw Bio- zapach malinowego Chupa-Chupsa, cudo.
2. Plaisirs Nature, Mleczko do ciała Kokos z Malezji- pachnie cudownie kokosem, szybko się wchłania i dobrze nawilża.
2A. Pompka- Do mleczek dla łatwiejszej aplikacji.
3. Jardins Du Monde, Żel pod prysznic o zapachu Orzecha Makadamia- orzechowy zapach, żele z tej serii uwielbiam, wszystkie.
4. Jardins Du Monde, Żel pod prysznic o zapachu Owocu granatu z Hiszpanii.
5. Plaisirs Nature, Krem do rąk Wanilia z upraw Bio- zapach wanilii powala, a moje ręce są po nim miękkie.
6. Jardinis Du Monde, Dezodorant w kulce Kwiat bawełny z Indii- bez aluminium, dobrze chroni przez cały dzień i pięknie pachnie.
7. Sexy Pulp, pogrubiający tusz do rzęs- dostałam jako gratis do zakupów i jestem z niego bardzo zadowolona.
8. Plaisirs Nature, Musująca kostka do kąpieli Kokos z Malezji- miałam dwie, została jedna. Pachnie bardzo długo i delikatnie barwi wodę na biało.
9. Les Gestes d'Institut, Podwójna maseczka jednorazowa przywracająca blask- kupiłam z ciekawości, dziś przetestuję.
10. Plaisirs Nature, Mydło glicerynowe Wanilia z upraw Bio- to zakup męża, lubi mydła i mam ich już małą kolekcję.
11. Pure Camille, Krem do twarzy i ciała na dzień- kupiłam go za pół ceny, do twarzy na dzień jest zbyt tłusty, ale na noc jest ok.

To tyle dobrego, efekty testowania maseczki możliwe, że zobaczycie już niedługo:)

piątek, 13 września 2013

Glossybox wrzesień 2014

Dziś od rana czekałam na przesyłkę nowego Glossyboxa! Od razu mówię, że zdjęcia przez pogodę będą tragiczne, dlatego ograniczam się do dwóch, nie przedłużając oto wrześniowy Glossybox!

Hasłem przewodnim jest Sugar&Spice- wrzesień to taki przejściowy miesiąc między latem, a jesienią. Jeszcze trochę wspominamy wakacje, ale opalenizna powoli blednie, a my zaczynamy myśleć o ciepłych swetrach i kubkach z gorącymi napojami. Dzięki tej edycji Glossybox "Sugar & Spice" z łatwością wprowadzisz się w jesienny nastrój, a produkty z nutką jesiennych smaków i zapachów rozbudzą Twoje zmysły. Miłego testowania!

(produkty pełnowymiarowe zapisane pogrubioną czcionką)

1. Be a Bombshell, Eyeliner (45zł/3g)- Urok czarnego pieprzu- Bestsellerowy eyeliner o długotrwałej formule, w kolorze czarnego pieprzu. Posiada specjalnie wyprofilowaną końcówkę, dzięki której namalujesz cienką kreskę, odpowiednią do dziennego makijażu lub grubszą dla stworzenia wieczornego look'u. (Nie lubię jak dorabia się filozofię do produktów, Glossy trochę poniosło, kolor nazywa się Onyx, jest idealnie czarny. Nigdy nie używałam eyelinera w pisaku, więc z chęcią przetestuję.)

2. Yves Rocher, Orientalny peeling do ciała z glinką marokańską (67zł/150ml; miniatura 13,40zł/30ml)- Smak orientu- Peeling z glinką marokańską i olejkiem arganowym zwanym "Złotem Maroko" oraz puder z orzechów z drzewa arganowego i pestek moreli. Działa złuszczająco pozostawiając skórę czystą, aksamitnie gładką, otuloną ciepłym, orientalnym zapachem.
( Peelingów nigdy dość, lubię takie pokaźne miniatury,a ta taka jest. Pięknie pachnie produkt trafiony.)

3. Cosmetic skin solutions, ujędrniające serum pod uczy (190zł/15ml; miniatura ok. 60zł/5ml)-
Ziołowe ukojenie- Program antyoksydacyjny pod oczy, zwalczający oznaki zmęczenia i starzenia. Intensywnie pobudza mikrokrążenie, zmniejszając opuchnięcia i zasinienia, Serum silnie napina skórę dając efekt natychmiastowego liftingu, przyjemny ziołowy zapach działa kojąco na zmysły.
(Super, idea Glossybox spełniona, ekskluzywne produkty do testowania. Z chęcią przetestuję!)

4. Just Cavalli, woda toaletowa. Prezent od Glossybox- Kwiatowo-owocowa przygoda- Wyjątkowo seksowna i prowokacyjna kompozycja. Z gąszczu naturalnych aromatów przebija się blask Neroli, olejku kwiatów drzewa gorzkiej pomarańczy. Serce zapachu stanowi uwodzicielska Gardenia tahitańska. (Próbki perfum lubię, więc spróbuję z chęcią.)

5. The Body Shop, Honeymania Body Butter (20zł/50g)- Miodowa przyjemność- Nawilżające masło do ciała, zapewniające 24-godzinne nawilżenie. Ma bogatą konsystencję, dzięki czemu pozostawia skórę miękką i gładką i delikatnie pachnącą miodową rozkoszą. (Już na tylu blogach czytałam jego opinię, że z chęcią sama przetestuję:))

6. Artego, odżywka do codziennego stosowania daily (31,50zł/200ml; miniatura ok.4zł/25ml)- Miodowa uczta- Miód zawarty w kosmetyku odżywia i wzmacnia włosy oraz przywraca im pierwotny poziom nawilżenia. Po zastosowaniu odżywki włosy zyskują niesamowitą miękkość i stają się delikatne w dotyku. (W lipcu miałam od nich odżywkę, znowu ta sama okropna buteleczka, nie jestem zachwycona.)


Dodatkowo w tym opakowaniu było trochę papierów.

1. Bon na zakupy w www.skinsolutions.pl o wartości 50zł.
2. Karta do konkursu z marką Benefit.
3. Kupon zniżkowy -25% na zakup dwóch produktów z linii Honeymania.
4. Kupon zniżkowy -30% na jeden dowolny kosmetyk w Yves Rocher.
5. Karta informacyjna Glossybox.

Ogółem jestem zadowolona z zawartości. Ciekawe produkty, aż dziwne, ale w tematyce pudełka. Z chęcią wypróbuję i opiszę te produkty na blogu.

A jak wam podoba się Wrześniowy Glossybox? Zamówicie go, który z produktów najbardziej przypadł wam do gustu?


czwartek, 12 września 2013

Niesamowita rozdawajka


Rozgłaszam światu o chipsowej rozdawajce wprost z Japonii. Może i nie zdrowe, ale jak często można zjeść chipsy o smaku Pepsi?
Zapraszam tu http://nawsiwjaponii.blogspot.com/p/zgodnie-z-obietnica-z-okazji-tysiaca.html niesamowita kobieta z blogiem jedynym w swoim rodzaju.

wtorek, 10 września 2013

Karty lojalnościowe- opłacalne? cz. 1 Perfumerie

Chyba każda z nas w drogerii, czy perfumerii spotkała się z możliwością założenia karty, wiele z nas je założyło, ale czy to opłacalne? Opiszę dziś możliwości jakie dają nam najpopularniejsze perfumerie.

W Polsce istnieją trzy główne sieci perfumerii Sephora, Douglas i Marionnaud.

Sephora

Sephora posiada w swoim programie lojalnościowym, aż trzy różne karty, na które naliczane są punkty (1zł=1punkt) oraz Dni Zakupowe, czyli nasze dzienne zakupy w perfumerii.

Jak to działa?

Po pierwszych zakupach otrzymujemy kartę Sephora White, zostaje ona aktywowana po wypełnieniu formularza w perfumerii lub na stronie internetowej.

Korzyści: Zbieramy punkty (potrzeba 650)  lub Dni Zakupowe (jakikolwiek zakup danego dnia to dzień zakupowy; potrzeba 4 dni) na kartę Sephora Black.
Ile na nią wydamy: 4 Dni Zakupowe- wydamy ile chcemy
650 punktów= 650zł
Bonusy: Kupon 10% do karty Black.

Kartę Sephora Black, dostajemy automatycznie po czwartych zakupach lub uzbieraniu 650 punktów na karcie White.
Korzyści: Po czwartym dniu zakupowym lub uzbieraniu 650 punktów dostajemy kupon rabatowy na 10% . Cały czas zbieramy punkty na kartę Sephora Gold.
Ile na nią wydamy: 4 Dni zakupowe- wydamy ile chcemy
650 punktów= 650zł
Bonusy: Oferty VIP -20%; oferty dotyczące ulubionych marek.

Kartę Sephora Gold otrzymujemy po zgromadzeniu 6500 punktów na karcie Sephora Black.
Korzyści: 10% rabatu po czwartych zakupach lub uzbieraniu 650 punktów.
Ile na nią wydamy: 6500 punktów=6500zł
Bonusy: Przedłużone dni VIP; sprawdzanie aktualnych ofert; niespodzianka urodzinowa; zaproszenie na bezpłatną lekcję makijażu; oferty premierowe; specjalna infolinia.

Podsumowując:
Żeby mieć największe możliwe korzyści trzeba wydać co najmniej 6500zł (nie doliczam kosztów do dostania karty Black). Jak kogoś stać na wydanie takiej sumy w perfumerii to raczej oferta -10% nie jest mu potrzebna, choć oczywiście to na pewno miły dodatek. Mam kartę White i pewnie niedługo zdobędę Black. 

Douglas
Nowa wersja karty
Stara wersja karty


Douglas
Douglas posiada w swojej ofercie jedną kartę, którą poznajemy w dwóch odsłonach.

Jak to działa?

Po dokonaniu zakupów za minimum 100zł otrzymujemy kartę tymczasową. Po zdobyciu 100 punktów (2zł=1 punkt), przychodzi do nas pocztą nasza stała karta Douglas, spersonalizowana z wybitym numerem.Na kartę zbieramy punkty za które po pewnym czasie zostajemy wynagrodzone.

Korzyści: Za każde zebrane 450 punktów, otrzymujemy kupon na zakupy o wartości 40zł.
Ile na nią wydamy: 450 punktów= 900zł (nie liczę dodatkowych 20 punktów za zakupy- ja tego nie dostałam ostatnio, więc nie wiem, czy dalej to obowiązuje)
Bonusy: atrakcyjne rabaty na dane artykuły w perfumerii; bon -10% na urodziny; -50% na wszystkie zabiegi kosmetyczne.

Podsumowując:
900zł w ciągu dwóch lat (po tym czasie punkty są wyzerowywane) to nie aż tak dużo jak się nam wydaje. Sama regularnie zaglądam do Douglasa (mam to nieszczęście, że jest w najbliższym centrum handlowym), kupuję u nich od pierdół typu lakiery, czy mydła po perfumy i pielęgnację. Zbieram sobie powoli punkty już kilkakrotnie skorzystałam z bonu na 40zł. Pomysł z bonami trafiony, bo każda z nas lubi mieć ekstra pieniądze do wydania na jakikolwiek kosmetyk, a sklep ma pewność, że do nich wrócimy, bo jak bon -10% nie zawsze nam się przyda, to raz na jakiś czas zaszaleć z 40zł można. Jestem na tak.

Marionnaud

Najmniej popularna perfumeria w naszym kraju, również ma swój program lojalnościowy.

Jak to działa?

W perfumerii lub na stronie Marionnaud wypełniamy formularz zgłoszeniowy i po dwóch tygodniach otrzymujemy kartę na podany adres. Zbieramy na nią punkty ( 13zł=2 punkty), a po uzbieraniu danej ilości punktów dostajemy bon pieniężny.

Korzyści: Za każde zebrane 100 punktów, otrzymujemy kupon na zakupy o wartości 35zł.
Ile na nią wydamy: Na pierwszych zakupach dostajemy 50 dodatkowych punktów w prezencie, więc na bon wydamy 325zł= 50 punktów.
Na kolejne bony wydamy: 650 zł= 100 punktów.
Bonusy: bieżące informacje o konkursach i promocjach; specjalne promocje dla posiadaczy karty; w dniu rodzin oraz dzień przed i dzień po punkty za zakupy są liczone podwójnie 13zł=4 punkty.

Podsumowując:
Jest to "najtańsza" ze wszystkich kart, nie posiadam jej ponieważ nie ma jej w moim mieście.